Dudek czeka od 10 lat. Przebył bardzo długą drogę, by znaleźć się w tym miejscu, w którym jest dzisiaj – czyli w pełnej gotowości do adopcji.
Został znaleziony w 2015 roku w Lutomiersku jako zlękniony pies, dla którego każdy kontakt z człowiekiem był traumą. Nie chciał nawet patrzeć w stronę człowieka, zastygał i udawał, że go nie ma. Bardzo ciężko patrzyło się na efekty tego, jak ktoś go skrzywdził.
Im bliżej siebie go mieliśmy, tym bardziej Dudek nie miał wyjścia i przekonywał się do człowieka. Nie miał wyjścia, musiał wpuścić nas do swojego stada. Z nieśmiałością otwierał się, przyzwyczajał do nowych osób, by w końcu zwyciężyła w nim ciekawość. Duduś przebył pełną metamorfozę.
Dudek świetnie czuje się w towarzystwie innych psów. Jest łagodny, uległy, a nieśmiały pewnie pozostanie do końca swojego życia. W wolnych chwilach kocha wylegiwać się na słońcu.


