Ten psiak przebył u nas długą i piękną drogę. Z jego przeszłością i doświadczeniami miał w głowie tylko jeden schemat: unikać człowieka, bronić się przed wszelkimi jego zabiegami. Aż w końcu zrozumiał, że ręka, która zbliża się w jego stronę, może głaskać i karmić, nie krzywdzić i zabierać.
Ernie całe życie spędził w schroniskach. Przerzucany z miejsca na miejsce, porzucany, traktowany jak niewygodny przedmiot.
Na szczęście w naszej fundacji spotkał takie osoby, które przebiły się przez tę fasadę niedostępności i uwolniły w Ernim prawdziwe piękno. Psa cieszącego się każdym promieniem słońca, w nieskończoność biegającego za piłką i domagającego się zainteresowania i pieszczot. Takie metamorfozy bardzo rzadko zdarzają się w schroniskach, więc my jesteśmy szczególnie dumni, że to u nas nastąpiła piękna przemiana Erniego.
Dzisiaj szukamy dla niego domu z ogrodem i opiekuna lubiącego spacery. Erniemu naprawdę nic więcej nie potrzeba.


