Ktoś kiedyś tak mocno skrzywdził Rollo za jego szczenięcych lat, że dopiero jako dorosły pies odważył się na nowo zaufać człowiekowi…
Gdy trafił do nas jako podrostek, nie potrafił nic. Zachowywał się jakby nigdy nic dobrego nie spotkało go od człowieka, nie znał życia, świata zewnętrznego. Targały nim emocje i wieczny strach.
Wiele lat i wiele pracy nas kosztowało, by wydobyć z niego piękno, którego niegdyś go pozbawiono. Dzisiaj śmiało możemy powiedzieć, że tylko krok dzieli Rollo od psiej normalności. Przebył niesamowitą metamorfozę i mamy pewność, że przy nowym opiekunie otworzy się jeszcze bardziej.
Szukamy dla niego opiekuna z doświadczeniem, lubiącego pracę z psem. To będzie piękna przyjaźń.


