Starszy piesek Orkisz został znaleziony przy drodze. Przy szyi miał kawał ciężkiego łańcucha, z którego ewidentnie ktoś go odciął i… wyrzucił.
Teraz jest bezpieczny, ale jego oczy mówią wszystko – doskwiera mu ogromny smutek i rezygnacja. Mimo że łańcuch został już zdjęty, to ten niewidzialny, na sercu, wciąż mocno go zaciska.
To bardzo łagodny i poczciwy starszy pan. Ma w sobie dużo spokoju i opanowania.
Orkisz pilnie potrzebuje domu domu. Miski, ciepłego kocyka i opiekunów, którzy pokażą mu, że człowiek potrafi też kochać, a nie tylko krzywdzić.


