Rudzia nasza piratka bez jednego oczka ma lat około 10, co też ona przeszła?
Tylko ona jedna wie…
Jak bardzo życie musiało ją boleśnie doświadczyć, że na człowieka reagowała ucieczką w najciemniejszy kąt, a każdy dotyk mroził jej krew w żyłach…
Przeganiana z kąta w kąt..
Rudzia z czasem zaczęła się bardzo powoli otwierać, potrafi przybiec do nas z radością i chęcią na krótkie smyranie, jednak do pełni szczęścia brakuje jej domu, w którym dostanie to czego wcześniej nigdy nie doświadczyła, dom cierpliwy, spokojny, bez małych dzieci.
Rudzia bardzo ładnie dogaduje się również z innymi psami.


